Hossa z nadziei | ISO 1035

Witam Państwa w kolejnym odcinku Inside Solution One. Nazywam się Tomasz Piwoński i zarządzam funduszem Solution One. Dzisiejszy odcinek poświęcam rynkowej hossie napędzanej nadzieją — a właściwie już nie tylko nadzieją, bo część z tych wydarzeń zaczęła się właśnie materializować.

Tuż przed nagraniem pojawiła się bardzo ważna informacja: Iran zapowiedział odblokowanie cieśniny Ormuz w związku z zawieszeniem broni między Izraelem a Libanem. To news sprzed chwili, który natychmiast wpływa na nastroje na rynku. Jeszcze przed jego publikacją chciałem mówić o wzrostach opartych na oczekiwaniu, ale teraz widać, że ta narracja zaczyna przechodzić z poziomu „może” do poziomu faktu.

Wspomniałem też o spółce produkującej buty, która ogłosiła wejście w AI. Skojarzyło mi się to z bańką internetową z 2000 roku, gdy wiele firm próbowało zmieniać profil działalności, żeby skorzystać na modzie technologicznej. Takie ruchy często powodowały gwałtowne wzrosty kursów, nawet jeśli fundamenty biznesu nie zmieniały się równie szybko.

Na rynku walutowym nadal widzę słabość jena. To zjawisko utrzymuje się mimo zmieniającego się otoczenia geopolitycznego, a takie ruchy często wzmacniają indeksy japońskie w lokalnej walucie. W mojej ocenie granie przeciwko jenowi pozostaje jedną z ciekawszych strategii, choć oczywiście zawsze trzeba pamiętać o ryzyku.

Na rynku akcji widać bardzo mocny obraz, zwłaszcza na S&P 500, Nasdaq i wybranych spółkach technologicznych. Szczególnie interesująco wygląda NVIDIA, która znów wróciła powyżej 200 dolarów. To pokazuje, że hossa technologiczna nadal ma siłę, a rynek wciąż nagradza tematy związane ze sztuczną inteligencją.

Osobno zwracam uwagę na Big SB, gdzie kurs ustanawia nowe szczyty hossy. Ten przypadek pokazuje, jak ważne są zasięg, marketing i umiejętność odbudowania narracji wokół projektu. Dla mnie to przykład, że rynek bardzo często wycenia nie tylko wyniki, ale też siłę marki i umiejętność przyciągania uwagi.

Na końcu warto też spojrzeć na rynek obligacji i lotnictwo, bo rosnące ceny energii oraz paliwa lotniczego wywierają presję na linie lotnicze. W takich warunkach inwestorzy muszą śledzić nie tylko giełdę, ale też geopolitykę i rynek surowców, bo wszystko jest ze sobą powiązane.

Scroll to top